Wczoraj po południu wyszłam na rower i spotkałam się z Karoliną. Pojeździłyśmy trochę i wróciłam do domu bo nudziło się nam. O 19 znowu wyszłam ale tym razem pieszo. Poszłyśmy na shake i potem po Dawida który był u cioci na urodzinach. Pode drogą spotkałam Piotrka. Potem Dawid jeszcze nie wychodził to poszłam po psa wziąć go na spacer. Potem wyszedł Dawid, poszliśmy się przejść i wróciłam do domu na eurowizję. I normalnie jestem oburzona. Wygrał facet przebrany za kobietę z brodą! Nie mam nic przeciwko takim ludziom ale on zrobił to specjalnie żeby wygrać. Maskara jakaś. Polska zajęła 14 miejsce. Potem poszłam spać a teraz zbieram się do kościoła.
Życie 15-nastolatki
11 maj 2014
10 maj 2014
Po długim czasie
Nie było mnie dosyć długi czas ale wracam :)
Mam nadzieję że pociągnę teraz tego bloga . Ale tylko z Waszą pomocą. Jeżeli będziecie mnie dopingować będę miała większą motywację żeby go prowadzić. A więc co u mnie od tamtego czasu ? Dosyć dużo się zmieniło. Po pierwsze chodzę już do szkoły ponadgimnazjalnej. Do Zespołu Szkół Ekonomicznych w Starogardzie Gdańskim na profil informatyczny. Nie ma to jak być w klasie z 30 chłopakami. Ale jakoś idzie. Nie są tacy najgorsi. W międzyczasie wydałam książkę i ukończyłam grupę terapeutyczną dla młodzieży. Odbywały się tam maratony w czasie których nocowaliśmy w poradni. Na urodziny dostałam nowy rower. No i jakoś leci. A teraz już lecę. Do zobaczenia ! :)
Mam nadzieję że pociągnę teraz tego bloga . Ale tylko z Waszą pomocą. Jeżeli będziecie mnie dopingować będę miała większą motywację żeby go prowadzić. A więc co u mnie od tamtego czasu ? Dosyć dużo się zmieniło. Po pierwsze chodzę już do szkoły ponadgimnazjalnej. Do Zespołu Szkół Ekonomicznych w Starogardzie Gdańskim na profil informatyczny. Nie ma to jak być w klasie z 30 chłopakami. Ale jakoś idzie. Nie są tacy najgorsi. W międzyczasie wydałam książkę i ukończyłam grupę terapeutyczną dla młodzieży. Odbywały się tam maratony w czasie których nocowaliśmy w poradni. Na urodziny dostałam nowy rower. No i jakoś leci. A teraz już lecę. Do zobaczenia ! :)
5 cze 2013
Dzień jak codzień
U nas w szkole będzie kręcony film. Być może w nim wystąpię. I jeszcze biorę udział w apelu na zakończenie szkoły. Trochę smutno będzie się z nią rozstawać po tych 3 latach. Już jutro moja naj przyjaciółka ma bierzmowanie i ja będę świadkiem. Już we wtorek Toffik ma urodziny :) 13 czerwca mam bal gimnazjalisty a 15 idę na ślub mojej kuzynki. Więc teraz będzie dużo się działo. Wczoraj w szkole na w-f tańczyliśmy poloneza. Gdy usłyszałam muzykę to prawie się popłakałam bo przypominała mi podstawówkę. Z polskiego pani powiedziała, że teraz wystawia proponowane oceny i jeżeli wystawi nam 4 to już tak zostanie a jak 3 to weźmie nas do odpowiedzi i już się tego boi. =) Najgorzej jest z matmą. Chciałabym mieć 4 na koniec ale nie wiem czy da radę. Ale pani mówiła, że jeżeli ktoś napisze test gimnazjalisty dobrze to podniesie mu ocenę. Na wyniki trzeba jeszcze czekać do 21 czerwca. Byłam wczoraj zwolniona z ostatniej lekcji, ponieważ pani wzięła mnie na próby do przedstawienia na koniec roku. Próba skończyła się o 15 a lekcja trwała do 15:20 jednak pani powiedziała, że mamy już zwolnienie i mamy iść do domu. To wtedy ja poszłam po mamę, która właśnie wracała z pracy i namówiłam ją, żeby kupiła truskawki i zrobiła makaron z truskawkami. Potem musiałam iść do spowiedzi i do psychologa a później w domu czytałam książkę. Za chwilę idę do szkoły. Mam na 9:50.
7 maj 2013
Violetta
Hello ludziska!
Biorę udział w pewnym konkursie i muszę umieścić tutaj link:
Biorę udział w pewnym konkursie i muszę umieścić tutaj link:
http://www.disney.pl/violetta/
Jest to oficjalna strona serialu Violetta. Oglądacie ten serial. Ja zawsze gdy tylko mam taką możliwość. :)
Najbardziej podobał mi się 59odcinek, w którym Violetta postanowiła słuchać ojca. Nie pozwala on spełnić swojej córce marzenia więc ta łamie jego zakaz i występuje w konkursie. Bardzo spodobała mi się w tym odcinku Violetta gdy w końcu nie słucha we wszystkim swojego ojca.
28 kwi 2013
Toffik
Więc jaki jest Toffik? W sumie to nawet chyba nie umiem go dokładnie opisać. Tak jak mieliśmy to wczoraj na polskim ludzie mają różne gusta i każdemu w danej rzeczy może podobać się coś innego. Ale może spróbuję opisać jakoś Toffika.
Toffik jest to prawie dwuletni pies rasy york. Ma stalowo-złote ubarwienie sierści. Jest niewielkiego wzrostu i waży 2,5 kg. Urodził się dnia 11 czerwca 2011 roku.
O jego zachowaniu mogę dużo pisać. Może najpierw przedstawię jego plan dnia? Z rana najszybciej wstają rodzice. Gdy tylko Toffik usłyszy, że mama lub tata wstają od razu do nich biegnie ze swoją ulubioną piłeczką i chce się bawić. Czasami gdy mama słyszy, że Toffcio już biegnie udaje, że śpi dalej. Wtedy Toffik stoi chwilę nad mamą i potem idzie spać dalej. Gdy był jeszcze mały to o godzinie 5 nad ranem dreptał koło mojego taty aby z nim wyszedł na dwór. A tata posłusznie się ubierał i leciał z nim na dwór. Teraz Toffik wychodzi na dwór dopiero o 8 lub 9. Gdy wróci z nadworza zazwyczaj idzie spać dalej. Gdy jestem w szkole on zazwyczaj śpi co zauważam gdy zostaję w domu w dni szkolne. Najbardziej lubi się witać ze wszystkim gdy wrócą do domu. Z każdym ma swój własny sygnał powitania. Potem od razu leci po maskotkę i chce się bawić. Najlepszy jest gdy się go spytamy czy chce jechać do dziadka. Wtedy od razu biegnie pod drzwi i czeka aż się ubierzemy i go weźmiemy. Pamiętam, że raz gdy świeżo napadał śnieg wyszłam z nim na dwór. Rzadko go spuszczam ze smyczy ale czasami to się zdarza. Tego dnia puściłam go wolno. A on jak zaczął zapieprzać tymi swoimi malutkimi pytkami. Ja zaczęłam biegnąć za nim i się wywaliłam na zakręcie. Wtedy się zatrzymał i się spojrzał co ja zrobię na ziemi. Założyłam mu smycz i poszłam z nim dalej. Kąpiemy go raz na dwa tygodnie. Wtedy gdy tylko go trochę wytrzemy , rozkładamy ręcznik na ziemi i puszczamy go. Wtedy on zaczyna się w niego wycierać i nie wykracza poza brzegi ręcznika. Gdy już się trochę wysuszy wystarczy zaklaskać a zaczyna biegać od jednego pokoju do drugiego. Pewnego razu gdy mój tata spał i ręka mu spadła na podłogę Toffik przyszedł do niego i zaczął mu kłaść piłkę prosto w dłoń. W nocy zazwyczaj śpi w nogach mojej siostry. Życie nocne Toffika mogę opisać. Najpierw kładzie się do siebie. Potem gdy wszyscy już leżą, niektórzy śpią, wstaje i idzie do kuchni się najeść lub napić. Wracając wchodzi do pokoju moich rodziców. Potem wraca i idzie spać dalej. Największego bzika ma na punkcie skarpet. Szczególnie mojego taty. Wchodząc w nocy do ich pokoju zaczyna szukać skarpet. Kiedyś tata rzucał na ziemię ale gdy zawsze z rana musiał ich szukać zaczął ich chować w różne miejsca. Jednak to nic nie dało. Toffik zawsze znalazł na to sposób. Robił tak, że zawsze wchodząc do pokoju rodziców sprawdzał najpierw czy śpią. Gdy się upewnił, że nikt mu nie przeszkodzi zaczynał poszukiwania. Gdy tylko znalazł skarpetę brał ją i zaczął uciekać do siebie. Najgorzej było mu ją zabrać bo nie chciał jej puścić a gdy już to zrobił to patrzył się błagalnymi oczami, żeby mu oddać. Piesek ma wydzielone swoje własne miejsce na zabawki. Wie, że to co jest tam położone jest jego.
No i chyba na tym skończę już opisywać Toffika. Być może w następnych postach coś jeszcze napiszę. Jutro mama wyjeżdża do Anglii więc będę miała więcej czasu =) A teraz dodam Wam parę zdjęć Toffika.
Toffik jest to prawie dwuletni pies rasy york. Ma stalowo-złote ubarwienie sierści. Jest niewielkiego wzrostu i waży 2,5 kg. Urodził się dnia 11 czerwca 2011 roku.
O jego zachowaniu mogę dużo pisać. Może najpierw przedstawię jego plan dnia? Z rana najszybciej wstają rodzice. Gdy tylko Toffik usłyszy, że mama lub tata wstają od razu do nich biegnie ze swoją ulubioną piłeczką i chce się bawić. Czasami gdy mama słyszy, że Toffcio już biegnie udaje, że śpi dalej. Wtedy Toffik stoi chwilę nad mamą i potem idzie spać dalej. Gdy był jeszcze mały to o godzinie 5 nad ranem dreptał koło mojego taty aby z nim wyszedł na dwór. A tata posłusznie się ubierał i leciał z nim na dwór. Teraz Toffik wychodzi na dwór dopiero o 8 lub 9. Gdy wróci z nadworza zazwyczaj idzie spać dalej. Gdy jestem w szkole on zazwyczaj śpi co zauważam gdy zostaję w domu w dni szkolne. Najbardziej lubi się witać ze wszystkim gdy wrócą do domu. Z każdym ma swój własny sygnał powitania. Potem od razu leci po maskotkę i chce się bawić. Najlepszy jest gdy się go spytamy czy chce jechać do dziadka. Wtedy od razu biegnie pod drzwi i czeka aż się ubierzemy i go weźmiemy. Pamiętam, że raz gdy świeżo napadał śnieg wyszłam z nim na dwór. Rzadko go spuszczam ze smyczy ale czasami to się zdarza. Tego dnia puściłam go wolno. A on jak zaczął zapieprzać tymi swoimi malutkimi pytkami. Ja zaczęłam biegnąć za nim i się wywaliłam na zakręcie. Wtedy się zatrzymał i się spojrzał co ja zrobię na ziemi. Założyłam mu smycz i poszłam z nim dalej. Kąpiemy go raz na dwa tygodnie. Wtedy gdy tylko go trochę wytrzemy , rozkładamy ręcznik na ziemi i puszczamy go. Wtedy on zaczyna się w niego wycierać i nie wykracza poza brzegi ręcznika. Gdy już się trochę wysuszy wystarczy zaklaskać a zaczyna biegać od jednego pokoju do drugiego. Pewnego razu gdy mój tata spał i ręka mu spadła na podłogę Toffik przyszedł do niego i zaczął mu kłaść piłkę prosto w dłoń. W nocy zazwyczaj śpi w nogach mojej siostry. Życie nocne Toffika mogę opisać. Najpierw kładzie się do siebie. Potem gdy wszyscy już leżą, niektórzy śpią, wstaje i idzie do kuchni się najeść lub napić. Wracając wchodzi do pokoju moich rodziców. Potem wraca i idzie spać dalej. Największego bzika ma na punkcie skarpet. Szczególnie mojego taty. Wchodząc w nocy do ich pokoju zaczyna szukać skarpet. Kiedyś tata rzucał na ziemię ale gdy zawsze z rana musiał ich szukać zaczął ich chować w różne miejsca. Jednak to nic nie dało. Toffik zawsze znalazł na to sposób. Robił tak, że zawsze wchodząc do pokoju rodziców sprawdzał najpierw czy śpią. Gdy się upewnił, że nikt mu nie przeszkodzi zaczynał poszukiwania. Gdy tylko znalazł skarpetę brał ją i zaczął uciekać do siebie. Najgorzej było mu ją zabrać bo nie chciał jej puścić a gdy już to zrobił to patrzył się błagalnymi oczami, żeby mu oddać. Piesek ma wydzielone swoje własne miejsce na zabawki. Wie, że to co jest tam położone jest jego.
No i chyba na tym skończę już opisywać Toffika. Być może w następnych postach coś jeszcze napiszę. Jutro mama wyjeżdża do Anglii więc będę miała więcej czasu =) A teraz dodam Wam parę zdjęć Toffika.
26 kwi 2013
Zwykły dzień
Nie mogę z naszej klasy. Dzisiaj było tylko 5 osób. Na technice poszliśmy do sali informatycznej. Na historii analizowaliśmy test gimnazjalny. Na niemieckim pani dała nam jakieś proste zadanie, za które wszyscy dostali 5 a na polskim gadaliśmy sobie z panią. WF nie było bo dzisiaj były biegi szpęgawskie. No i to tak w skrócie. Dzisiaj idę z moim psiakiem Toffikiem:
Tak właśnie wygląda Toffik - do fryzjera. To zdjęcie robiłam chyba rok temu. Ale to jest najładniejsze jakie mam na komputerze. Chyba następną notatkę napiszę o nim. Pewnie jesteście ciekawi jaki on jest. Powiem wam jakie imiona były brane pod uwagę dla niego, co robi na co dzień itp rzeczy. Na razie muszę kończyć. Pa,
Tak właśnie wygląda Toffik - do fryzjera. To zdjęcie robiłam chyba rok temu. Ale to jest najładniejsze jakie mam na komputerze. Chyba następną notatkę napiszę o nim. Pewnie jesteście ciekawi jaki on jest. Powiem wam jakie imiona były brane pod uwagę dla niego, co robi na co dzień itp rzeczy. Na razie muszę kończyć. Pa,
19 kwi 2013
Nic ciekawego...
No więc tak! Byłam w szkole... I z polskiego dostałam 4. Jak ja się cieszę!! Pani przesadziła mnie do pierwszej ławki. Dzisiaj jest fajny dzień. Mam mało lekcji, nie ćwiczę na w-f i mam próbę na apel =) No to tak w skrócie. Dzisiaj tylko 5 lekcji:
1. Technika
2. Historia
3. J. Niemiecki
4. J.Polski
5. W-F
Dobra lecę się uczyć na polski! Bye!
1. Technika
2. Historia
3. J. Niemiecki
4. J.Polski
5. W-F
Dobra lecę się uczyć na polski! Bye!
Subskrybuj:
Posty (Atom)







