23 lis 2012
23-11-2012
A więc wczoraj byłą masakra w domu gdy mama dowiedziała się, że dostałam 1 z w-f. Ja też byłam na siebie wściekła, że zapomniałam stroju ale nie miałam już czasu żeby wrócić do domu. Było jeszcze gorzej gdyż w środę była wywiadówka. W sumie nie mam zbytnich problemów z nauką ale wyszło na jaw, że dając zwolnienia panu od w-f są dwa różne pisma. Ale dla Waszej znajomości ja sama sobie nie piszę zwolnień. Mama o wszystkich wiedziała. Więc skąd dwa RÓŻNE pisma? Otóż jedne pisała moja mama a drugie siostra. Siostra jest pełnolenia wiec ma prawo mi pisać. Dzisiaj na w-f moja koleżanka prawie zasłabła. Ale to dlatego, że pan kazał nam biegać 10 razy wzdłuż i wszerz na sali a potem jeszcze różne ćwiczenia. A Nadia nie może za dużo biegać. Gdy była we Włoszech to nawet zemdlała i musiała po nią przyjechać karetka. Są wyniki egzaminów gimnazjlanych. Jakaś masakra normalnie. Z geografi-1, z fizyki-2, z chemii-3, z biologi-4, z historii-3,z matematyki-3, z angielskiego podstawowego-3. Dla mnie są to masakryczne wyniki. Przed chwilą robiłam sobie zapiekanki. Mmmm... Ten smak cebulki i pieczarek. Aż slinka cieknie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz